Pin It

Nowoczesny urządzenia mają to do siebie, że oprócz zajebistości w działaniu, którą to cechą wszyscy się podniecają, potrafią też zdecydowanie częściej odmawiać posłuszeństwa. Doprowadza to oczywiście do szewskiej pasji właściciela, powinno się jednak brać pod uwagę możliwość awarii już przed zakupem. Nie ma rzeczy bezawaryjnych, wraz ze wzrostem skomplikowania budowy i działania danego urządzenia rośnie także prawdopodobieństwo uszkodzenia.

I to właśnie spotkało mojego „bohatera”, którego ekran odmówił posłuszeństwa. Otóż dolna część ekranu, na wysokości ok 1 cm od dolnej krawędzi, nie reagowała na dotyk. A że tam właśnie system operacyjny wyświetla większość przycisków, korzystanie z telefonu było w zasadzie niemożliwe.

Krótki e-mail do HTC w celu uzyskania informacji jak zrealizować naprawę gwarancyjną (HTC Hero zakupiony w Play ma 24-miesięczny okres gwarancji), a potem wycieczka do salonu Play (Częstochowa, Warszawska 41, polecam) gdzie telefon zakupiłem. Szybko i profesjonalnie przyjęto zgłoszenie, a mój telefon przekazano firmie Regenersis, która to zajmuje się serwisem HTC w Polsce.
A że brudasek był i uświnił się jakby wykonywał najbrudniejszy zawód świata, poprosiłem także o odpłatną wymianę obudowy i kulki do sterowania.
Dużo różnych narzekań na serwisy, że długo, że nie ma urządzeń zastępczych, że nie chcą naprawiać i wciskają, że uszkodzeń dokonał celowo użytkownik. A ja otrzymałem telefon po naprawie w ciągu 7 dni, z wymienionym ekranem oraz, zgodnie z moim życzeniem, z wymienionymi panelami.
Jakież przemiłe było moje zaskoczenie, gdy nie chciano ode mnie żadnych pieniędzy – wymiana obudowy potraktowana została w ramach gwarancji. Tym bardziej dziękuję serwisowi, bo świadom byłem, że brud pochodził z moich ciężko spracowanych rąk. Miło, że nie policzono mnie, choć w sumie sam tego chciałem :)
I teraz HTC Hero wygląda jak nówka sztuka w porównaniu z wcześniejszym uświnieniem.

Po naprawie - przód

Po naprawie – przód

Po naprawie - tył

Po naprawie – tył

Po naprawie - ekran

Po naprawie – ekran

Przed naprawą - przód

Przed naprawą – przód

Przed naprawą - dół

Przed naprawą – dół

Przed naprawą - tył

Przed naprawą – tył

Szybko, sprawnie, ponad oczekiwania klienta – tak działa punkt Play oraz serwis Regenersis.

Ale żeby nie było za słodko i za cudownie i abym się ze szczęścia nie popłakał – dwa tygodnie później telefon padł ponownie. Nie jestem z tych co drą się telefonicznie na serwisantów, że tyle telefon kosztował i jak w ogóle mógł się zepsuć, że to skandal i gówniany produkt – nie jestem idiotą. Choć poirytowałem się nieco, bo druga awaria telefonu wynikła z aktualizacji dostarczanej przez producenta.
Na początku marca otrzymałem informację, że dostępna jest aktualizacja oprogramowania z opisem „HTC Peep” o wadze ok. 6,5 MB. To naprawienie błędu powodującego w praktyce brak możliwości korzystania z wbudowanej aplikacji do obsługi Twittera. Naładowałem telefon do 100% poziomu baterii i zezwoliłem na pobranie updatu poprzez sieć 3G. Aktualizacja została pobrana i wyświetlony został monit o zgodę na zainstalowanie aktualizacji. Telefon zrestartował się i ukazał się ekran z zielonym paskiem postępu. Gdy pasek został zapełniony telefon ponownie się zrestartował, nastąpiła aktywacja silniczka wibracyjnego (jak przy zwykłym włączeniu) a następnie ukazał się ekran z napisem Hero.

I od tej pory telefon nic innego nie wyświetlał, widocznie tak mu się to „bohaterstwo” spodobało. Pomyślałem, że tak długo trwa instalacja i pozostawiłem telefon w spokoju. Po ok. 5 godzinach bateria rozładowała się, a telefon został wyłączony. Każdorazowe włączenie telefonu skutkowało wyświetlaniem stałym ekranu z napisem Hero. Nie działały żadne przyciski, ekran nie reagował, nie wydobywały się żadne odgłosy.
Nie działał także żaden ze sposobów zresetowania telefonu, wymazania danych, przywrócenia ustawień fabrycznych etc. W związku z tym telefon drugi raz udał się wycieczkowo do serwisu. Tym razem skorzystałem z door-to-door – kurier odebrał przesyłkę, trafiła ona do serwisu gdzie wgrano na nowo system Android. I 7 dni później kurier zgłosił się z przesyłką. Ponownie szybko, sprawnie i dokładnie tak, jak powinien serwis działać.
Respect. Dzięki temu jako klient mam świadomość, że nawet jeśli produkt nagle zaprotestuje, to serwis szybko i poprawnie przywróci go do porządku. To następny powód dla którego już szukam następcy Hero i niemal pewny jestem, że będzie to produkt ze stajni HTC.

Jeśli chodzi o funkcjonalność systemu to nie zmieniła się ona po roku użytkowania, poza faktem, że obawiam się aktualizowania systemu, skoro jeden z updatów go zawiesił. Ogólne uwagi przytoczyłem w artykule htc hero po 3 miesiącach użytkowania.
I jeszcze jedna informacja – jeśli będziecie kiedyś wysyłać telefon do serwisu pamiętajcie o zrobieniu kopii zapasowej danych. Po obu naprawach telefon wrócił do mnie z ustawieniami fabrycznymi – żadne z danych nie zostały zachowane.
Do tworzenia kopii zapasowej smartfonów z Androidem polecam program MyBackup Pro – niewielka cena i zero problemów z zachowywaniem czy odtwarzaniem danych. Istnieje także bezpłatna wersja MyBackup z ograniczonymi możliwościami.

Po roku użytkowania, problemach z dostarczaniem aktualizacji i dwóch wizytach w serwisie nadal jestem zdania, że to dobry zakup, wart swojej ceny i umowy z operatorem.

Część zdjęć pochodzi od producenta z albumu na Facebook.com.