Pin It

Jak donosi Dziennik Internautów jakieś dwa tygodnie temu Telekomunikacja Polska otrzymała certyfikat „Firma Przyjazna Klientom”.

„Firma Przyjazna Klientom”. Powtórzę to raz jeszcze i wytłuszczę, bo na początku nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Myślałem, że to żart, czasem pożartować można. Ale to nie dowcip ani wkrętka – oto bowiem także na stronach TP S.A. jest informacja prasowa o tym jakże chlubnym wyróżnieniu. To się naprawdę wydarzyło!

76 procent przepytanych klientów stwierdziło, że jest zadowolonych lub bardzo zadowolonych z poziomu obsługi przez Telekomunikację Polską.

No pech chciał, że jestem jednych z tych niezadowolonych, do których nikt nie zadzwonił z pytaniem o opinię.
A jakaż ona może być jeśli firma wyłącza użytkownikom Neostrady dostęp do TVN24 nikogo nie informując. Pisałem o tym tutaj, uzyskanie informacji z jakiegokolwiek źródła zajęło kilka dni, a konkretnie odpowiedział dopiero rzecznik prasowy…

Godło FPK uzyskują organizacje, które spełnią najwyższe standardy prowadzenia polityki obsługi klienta.

Jak czytam takie rzeczy i wspominam swoje kontakty z Telekomunikacją Polską to mam wrażenie, że są jakieś dwa światy.

Oto bowiem krótka historia kończąca moje przygody z tą firmą.

Ze względu na zmianę miejsca zamieszkania poprosiłem o przeniesienie usługi Neostrada do nowego mieszkania. Korzystałbym dalej z Neostrady i nawet umowę bym przedłużył. A prośbę taką musiałem złożyć, bo wszak podpisałem umowę na czas określony. Chciałem ją kontynuować w nowym gniazdku, bo po co mi internet gdzieś gdzie mnie nie ma? Logiczne?
Było to samo łącze internetowe (Neostrada + utrzymanie linii), bez numeru telefonu.
Technicznie rzecz biorąc przeniesienie nie jest problemem co przyznał mi pracownik infolinii.

I co zaproponowała klientowi firma? Otóż nic.

Telekomunikacja Polska nie świadczy usługi przeniesienia neostrady tp.W przypadku zmiany miejsca lokalizacji należy rozwiązać umowę i zamówić neostradę tp w nowej lokalizacji w aktualnej ofercie. Za przedterminowe rozwiązanie umowy na neostradę tp zostanie naliczona oplata karna.

Pomijam Wam szczegóły kontaktów, bo oczywiście najpierw przyjęto zlecenie do realizacji i pracownik błękitnej linii zapewniał mnie, że OK – nie ma problemu. Problem pojawił się potem i mimo wielokrotnych moich kontaktów z liniami nie został rozwiązany.
Pismo powyższe podpisała pani Kierownik Sekcji Obsługi Klienta Indywidualnego.

Czyli – mam rozwiązać umowę, zapłacić za to karę, a potem podpisać nową umowę w nowym miejscu?! Z tym samym operatorem, który przed chwilą ukarał mnie za to, że nie świadczy jakiejś usługi!
Przepraszam bardzo ale to jest idiotyzm. Kierowanie takiego pisma do klienta jest po prostu chamskie. Jak przeczytałem to pismo to mi się wierzyć nie chciało, że ktoś mógł się podpisać pod takimi bzdurami. Klient, który korzysta z usług wiele lat. Przedłuża umowy, zwykle na 2 lata. I dostaje takie pismo, bo chce nadal korzystać z usług tej firmy.

Ponieważ kara umowna była wyższa niż rachunki, które musiałbym zapłacić do końca umowy olałem jej rozwiązanie przed terminem. Zapłaciłem jeszcze dwa rachunki choć gniazdko stało gołe w starym mieszkaniu. Nie przedłużałem umowy, bo byłbym idiotą dając zarobić firmie, która przed chwilą wydymała mnie na kilkaset złotych.

Powiecie – trzeba było czytać regulamin usług. Tylko akceptując ten regulamin nie miałem pojęcia, że gdzieś się będę przeprowadzał. Mógłbym także rozważać sytuację, że dom wyleci w powietrze, albo wróble wydziobią kable ze ściany…

W ten sposób, logicznie rozumując, Telekomunikacja straciła stałego klienta, któremu odmówiła świadczenia usługi. Nie, bo nie. Mało tego – obarczyła klienta kosztami własnej nieudolności.

Mnie z TP jak i z Orange nic już łączyć nie będzie. Za Neostradę płaciłem co miesiąc 126 zł (2MB + utrzymanie linii). Internet w nowym miejscu mam za 90 zł (4MB + full kablówka).
I choćbym nie miał wcale być podłączony do internetu to z usług TP S.A. nie skorzystam nigdy, ponieważ jako klient czuję się oszukany.

Telekomunikacja postępuje nadal bez zmian. To taka biznesowa głupota. W większości korporacji ludzie zarządzający są niestety oderwani od rzeczywistości zwykłych ludzi. Wierzą, że firma jest wielka więc stabilna. Niestety rynek usług teleinformatycznych błyskawicznie się rozwija. W coraz większej ilości miejsc Neostrada przestaje być jedyną dostępną usługą internetową.
Konkurencja to najlepszy sposób na poprawieniu jakości usług. Rozumieją to wszyscy poza TP S.A. Która nadal wierzy, że będzie wiecznym liderem i znacząca część rynkowego toru pozostanie na jej talerzu.

Niestety z takim podejściem sny o wielkości mogą się zamienić w koszmar o konkurencji podbierającej klientów. A wtedy certyfikat „Firma Przyjazna Klientom” nic firmie nie pomoże, choćby oprawiony w złotą ramkę wisiał na ścianie prezesa…

Obrazek pochodzi z http://www.flickr.com/photos/crystaljingsr/3914729343/sizes/o/in/set-72157622354789320/