Pin It

norton
Dzięki uprzejmości redakcji CHIPa oraz firmy Symantec do rąk moich trafił pakiet ochronny Norton Internet Security 2009.

Pozostałe części testu można znaleźć na stronie http://www.arcy.net/tag/norton/

W trakcie użytkowania programów zawsze znajdziemy drobne błędy, które wprawdzie nie uniemożliwiają korzystania z softu, ale potrafią czasem mocno irytować. Na szczęście pakiet ochronny Nortona nie jest najeżony błędami. Choć kilka dziwnych rozwiązań dla mnie niezrozumiałych znalazłem i teraz troszkę się popastwię ;)

Nieco dalej przedstawiam także wyniki skanowania różnych katalogów i plików, wraz z czasem ich trwania i wynikami wydajności.

  • Kiedy NIS znajdzie jakiś problem lub zagrożenie wyświetla w głównym oknie programu wyraźną informację.

    norton5

    Problem w tym, że gdy wciśniemy przycisk Napraw teraz Norton wykonuje operacje ale nie informuje o nich. Mignęło mi wprawdzie okienko z paskiem postępu, ale zaraz potem już go nie było. Cieszę się, że program szybko i sprawnie rozwiązuje problemy i eliminuje zagrożenia, ale wolałbym wiedzieć jaką operację przeprowadził. Wystarczy, że okienko z paskiem postępu i informacją nie będzie się automatycznie zamykać po zakończeniu operacji.

  • Co więcej nie doszukałem się gdzie mogę znaleźć raport o naprawach. W głównym oknie programu jest odnośnik prowadzący do Historii. I tutaj też kilka uwag. Sposób organizacji i wyświetlania raportów jest… no dla mnie niezbyt funkcjonalny.
    Otwieram historię. Znajduje wyeliminowanego wirusa. Klikam Więcej szczegółów. Pokazuje się raport szczegółowy.

    norton6

    I wszystko fajnie, ale gdzie znajdował się usunięty plik? Otóż aby zobaczyć ścieżkę naszego zawirusowanego archiwum trzeba dodatkowo kliknąć Szczegóły zagrożenia, a potem jeszcze na zakładkę Szczegóły. Czyli wchodzimy w szczegółowe szczegóły szczegółu historii…

    I nawet po wybraniu pełnej historii nie odnalazłem śladu po automatycznej naprawie wykonanej przez program.

  • Kolejny mały problem występuje wtedy gdy skanujemy płytę CD/DVD. Gdy NIS znajdzie na niej wirusa lub innego śmiecia powiadamia, że go wykrył, ale nie może usunąć zagrożenia (co jest logiczne). Problem w tym, że jeśli nie wyciągniemy płyty z napędu to NIS będzie regularnie pokazywał nam to powiadomienie, a jedyna opcja, dzięki której możemy poinformować program co chcemy zrobić to… „Spróbuj ponownie”. I biedny program się zapętla i próbuje, próbuje, a tu nic. Brakuje mi tutaj możliwości bezpośredniego wybrania opcji „Ignoruj” czy „Dodaj do wyjątków” tak aby to okienko co chwilkę nie wyskakiwało. Trochę drażni szczególnie w trybie pełnoekranowym.

Czasy skanowania

  • 1. Pełne skanowanie systemu, 837 616 plików

    norton10

    Dysk #1, 360 GB, 5 partycji, zajęte ~200 GB
    Dysk #2, 80 GB, 2 partycje, zajęte ~30 GB
    Czas skanowania: 1 godzina 43 minuty. Wydajność:

    norton11

  • 2. Katalog 77 MB – skórki do WordPressa i phpBB by Przemo, wtyczki i pluginy do WordPressa – dużo katalogów, wewnątrz pliki html, php, tpl i wszelkiego rodzaju pliki graficzne.
    Czas skanowania: 25 sekund. Wydajność:

    norton8

  • 3. Katalog 12 GB – muzyka, pliki mp3, ogg, wma
    Czas skanowania: 1 minuta 15 sekund. Wydajność:

    norton9

  • 4. Katalog 4 GB – instalki programów, archiwa rar, zip, cab, pliki instalacyjne różnych wielkości – pełne skanowanie włączając zawartość archiwów.
    Czas skanowania: 3 minuty 20 sekund. Wydajność:

    norton7

Komputer

DualCore Intel Core 2 Duo E4300, 1800 MHz (9 x 200)
Asus P5VD2-MX + latest BIOS version 1017
VIA VT6102 Rhine II Fast Ethernet Adapter (PHY: Realtek RTL8201CL/CP) PCI
4 GB DDR2 SDRAM 533
nVIDIA GeForce 8500 GT (Gigabyte GV-NX85T)

Nie mam niestety czasu ani możliwości przeprowadzić testy z jakimiś totalnie zawirusowanymi nośnikami, poza tym się obawiam, że przez przypadek coś mogłoby zjeść moje dane, a tego bym sobie nie wybaczył :) O skuteczności i procentowych wynikach niszczenia insektów możecie przeczytać w prasie fachowej lub w Internecie.

Z codziennego użytkowania odnoszę wrażenie, że program naprawdę jest szybki. Bardzo szybki. Pełne skanowanie przeprowadził nieco ponad godzinę szybciej niż Kaspersky Internet Security 2009 czy Avast (Avast przepuszczał przy tym sporo insektów).
Indywidualne skanowania plików czy katalogów są szybkie, żeby nie powiedzieć błyskawiczne. Zapewne jest to skutek położenia mocnego nacisku na wydajność, także funkcja Norton Insight (umożliwia zmniejszenie liczby skanowanych plików bez zmniejszania bezpieczeństwa komputera, poprzez nadanie statusu zaufania niektórym plikom) ma w tym swój udział. Powtórne skanowanie katalogów jest dużo szybsze – skanowanie plików muzycznych (punkt 3 powyżej) po raz drugi odbyło się w czasie 15 sekund. Czy jest to bezpieczne, że program omija niektóre pozycje? Ufam, że tak, bo w końcu podstawową oceną programu jest zdolność wyłapywania i niszczenia robaków.

+ szybkie skanowanie

– zakręcone raportowanie
– zapętlone komunikaty gdy wykryto robaka na CD/DVD

Pozostałe części testu można znaleźć na stronie http://www.arcy.net/tag/norton/

Informacje
Norton Internet Security 2009 PL
Strona internetowa – http://www.symantec.com/pl/pl/norton/internet-security
Cena: w sklepie producenta nowy pakiet + roczna aktualizacja to koszt 180 zł (1 użytkownik). Można znaleźć nieco taniej.

Niniejszy artykuł można także znaleźć na forum CHIP.plhttp://www.chip.pl/forum/viewtopic?tid=24148&fid=102