Pin It
Najgorzej gdy człowiek używający języka polskiego rozpoczyna jakiś temat w taki sposób:
Zagadnięto prowadzącego dlaczego, jakiś znany telewidzom oszołom, dodzwqania się bez przeszkód. Prowadzący podzielił się ze zdumieniem skąd ten fenomen. Po 15 minutach dodzwania się ów dyżurny oszołom i wali jak Muchomorek w dowolnym momencie. I stwierdza : " Musiałem SKORZYSTAĆ ze SZTYWNEGO ŁĄCZA ...... itd. Po t.zw. SPROSTOWANIU zaczął pleść w stylu ; ....badamy co było w tych dwu filiżankach kawy które pilot CASA wypił przed startem. Pytam czy ktoś jeszcze to słyszał, bo mimo że ja to słyszłem, to nie mogę wto uwierzyć. Ten prowadzący pobladł i dalej gadolił jak gdyby nigdy nic. Ta paplanina superstacji nazywa się o zgrozo BEZ OGRANICZEŃ. Co na to ta pomigana KRR i Tv ? PROTESTUJMY ! (Tylko o co ja tam wdepnąłem ? Sam sobie się dziwię.)
Ja też się dziwię jak można w taki sposób rozpoczynać jakąkolwiek dyskusję. Za to nie dziwię się, że pierwszą odpowiedzią na powyższy słowotok była prośba o wyjaśnienie "o co chodzi jakby". Ale jak sam autor przyznał w następnym poście:
Pisałem to z głowy czyli z NICZEGO.
Noooo :) To wiele wyjaśnia :) Co to takiego są arcymonki?

Podobne artykuły