Nowe zdjęcia
Do galerii dodałem kilka zdjęć zrobionych podczas krótkiego, acz obfitującego w wiele wrażeń, wypadu do Anglii :]
Kliknij tutaj aby obejrzeć.
Pozdrawiam :]
Do galerii dodałem kilka zdjęć zrobionych podczas krótkiego, acz obfitującego w wiele wrażeń, wypadu do Anglii :]
Kliknij tutaj aby obejrzeć.
Pozdrawiam :]
Oglądam stale TVN24 (“Szkło kontaktowe” rządzi!!! ;) ) korzystając z transmisji internetowej. Nie mam w domu kablówki, nawet nie mam możliwości założenia więc oglądam przez sieć, opłacając sobie albo miesięczny abonament (przelew) albo wysyłając kody SMSem (dostęp tygodniowy).
Tak zrobiłem i wczoraj. Około 11:00 wysłałem SMSa i oczekiwałem na zwrotną wiadomość z kodem umożliwiającym tygodniowe oglądanie TVN24. Niestety nie otrzymałem takiej zwrotki – co więcej nie otrzymałem nawet potwierdzenia, że mój SMS doszedł do adresata (raport dostarczenia).
Reklamację złożyłem o godzinie 15:10 wysyłając e-maila na adres reklamacyjny. Tego typu zgłoszenia obsługuje Biuro Obsługi Klienta Onet.pl. Oczywiście odpowiedzi nie otrzymałem zatem przed godziną 19:00 zadzwoniłem sobie do BOKu z prośbą o wyjaśnienie sprawy.
Miła pani konsultantka wysłuchała mnie z uwagą, przyjęła zgłoszenie informując mnie, że powiadomi techników i skontaktuje się ze mną w tej sprawie. BOK pracuje do 20:00 więc dopiero dziś sprawa miała ciąg dalszy.
Ponieważ dziś do godziny 11:00 nikt nie skontaktował się za mną, a ja nie wiedziałem czy mogę wysłać kolejnego SMSa, czy jednak kiedyś ten kod do mnie przyjdzie, zadzwoniłem ponownie do BOK. Rozmowa z równie miłą konsultantką i potwierdzenie, że nie tylko ja zgłosiłem taki problem, że sprawa jest zgłoszona technikom i będzie naprawiona, a przedłuża się dlatego, że jest to najprawdopodobniej błąd po stronie Orange i sprawa musi być wyjaśniona z nimi.
I została wyjaśniona bo dziś około godziny 16:00 otrzymałem SMSa z kodem umożliwiającym dostęp do transmisji on-line TVN24.
I wszystko byłoby fajnie gdyby nie jedno ale…
O godzinie 16:44, a więc prawie godzinę po rozwiązaniu problemu otrzymałem… e-maila z BOK oNetu…
Niestety w bazie nie zostal zidentyfikowany SMS wyslany z podanego przez
Pana numeru telefonu.
Jesli nie otrzymal Pan potwierdzenie dostarczenia wiadomosci – prosimy o
kontakt z opreratowem
w celu wyjasnienia przyczyn zaistnialej sytuacji.
Prosimy o kontakt oraz informacje odnosnie stanowiska Operatora w tej
sprawie.
Proponowałbym aby w BOKu konsultowano odpowiedzi między działem zgłoszeń telefonicznych, który bardzo mi pomógł, chciał sprawę wyjaśnić, a pomiędzy działem zgłoszeń e-mail, który jak widzę nie miał zielonego pojęcia o całej sprawie i po prostu umył ręce odsyłając mnie do operatora sieci.
Poza tym na stronie TVN24 wyraźnie podano, gdzie należy zgłaszać reklamacje – zajmuje się tym Onet, a nie operator sieci. Znając życie operator sieci odesłałby mnie do usługodawcy i tak w koło Macieju… Mało mnie interesuje dlaczego SMSy nie dochodzą – to Onet zajmuje się reklamacjami, to Onet na tym zarabia i to Onet powinien takie sprawy wyjaśniać z operatorem.
Co więcej sugestia abym to ja wyjasnił sprawę z operatorem sieci, a nastepnie skontaktował się z BOKiem Onetu i wyjaśnił im co powiedział mi operator jest co najmniej śmieszna. To w końcu ja jestem technikiem Onetu? Może jeszcze niech Onet prześle mi numery reszty klientów z podobnym problemem to im zadzwonię i powiadomię dlaczego jest tak a nie inaczej…. Normalnie śmiech na sali i oklaski…
Dziękuję bardzo miłym paniom z linii telefonicznych BOK Onet za przyjęcie zgłoszenia i rozwiązanie problemu :)
A pisaczom z działu reklamacji e-mailowych zalecałbym konsultację z innymi działami i zaczerpnięcie wiedzy o danej sprawie przed odpisaniem do klienta :)
czytaj dalszą część wpisu »
Znalazłem chwilkę czasu aby przywrócić do życia galerię zdjęć z Blachownia jako oddzielną stronę:
www.Blachownia.net
Aktualnie nie mam czasu za bardzo na nic więcej zatem szybkie wykorzystanie SimpleViewier przyniosło efekty w postaci szybkich animacji Flash. GD na serwerze tworzy samodzielnie miniaturki. Kilka modyfikacji kodu w plikach i gotowe :]
W sumie i zdjęć nie ma za wiele więc na razie jest jak jest. Choć zbliża się zima, a zimowe plenery zachęcają do cykania – wyskoczę na pewno wkrótce z aparatem na jakiś dłuższy trip :] Utaś – liczę na to, że zorganizujesz jakąś wyprawę? :]
W przyszłości planuję dołozyć kilka gram php i jakiś skrypcik, którym mógłbym wgrywać zdjęcia przez przeglądarkę, a nie za pomocą FTP. Ale sama formuła strony zostanie zachowana – będzie to galeria zdjęć :]
Zapraszam także do odwiedzenia portalu Blachownia.com – zwłaszcza jeśli jesteś mieszkańcem Blachowni i chcesz wiedzieć co się zdarzyło w tej uroczej mieścinie :]
Leci czas, ucieka tak szybko…
Człowiek ani się obejrzy, a tu już kolejny rok za nim. Niedawno jeszcze przecież leżałem na kei korzystając z upalnych dni lata – teraz deszcze, śniegi i zimno. Niedawno jeszcze sztuczne ognie zeszłego Sylwestra grzmiały na niebie – teraz za pasem kolejny Nowy Rok.
Ech… Tak szybko to wszystko się dzieje. Im jestem starszy tym bardziej odczuwam brak czasu i to w jakim szaleńczym tempie on biegnie. Doba powinna mieć 36 godzin może wtedy sekund, minut i godzin by nie brakowało.
Tym bardziej, że zawsze coś wypada nieoczekiwanego, co burzy, choćby najbardziej zorganizowany plan i powoduje, że zastanawiam się czy w ogóle składać jakiekolwiek obietnice… Mogę coś komuś obiecać, a i tak nic z tego nie wychodzi i to nie tyle z mojej złej woli czy braku pamięci (mam dobrą, ale krótką ;) ) ale właśnie z braku czasu i z tego, że pierwotne plany trzeba odłożyć bo nagle “coś ważnego” wyskoczyło z nienacka i całą resztę trzeba przesunąć w bliżej nieokreśloną przyszłość…
Wcale nie jest tak super jakby się wydawało… Cały czas się zastanawiam, mam całą masę wątpliwości, a chwilami ogrania mnie nawet strach, że wszystko się zawali, że znowu jakaś belka uniemożliwi krok do przodu. Wprawdzie nie mam jakiś konkretnych problemów ale jakoś taki wewnętrzny niepokój wierci mi dziurę w brzuchu…
Ech może po prostu tęsknię za latem :] Zimą źle się czuję i choć lubię śniegową atmosferę to zdecydowanie wolę gorące lato – człowiek wtedy odżywa, poprawia się nastrój, plany są bardziej optymistyczne, a i przyszłość rysuje się w jasnych barwach.
Chyba po prostu trzeba przeczekać tą zimową przygnębiającą atmosferę :]
Pozdrawiam ciepło :]
P.S. Dziękuję za życzenia :] Miło poczuć, że ktoś o mnie pamięta, nawet jeśli nasze drogi się rozeszły :]
Miło mi poinformować, że w moim ulubionym programie “Szkło kontaktowe”, a konkretniej w “Lupie tygodnia” (TVN24) 18 listopada o 22:53 zostało pokazane zdjęcie mojego autorstwa, które to cyknąłem na promie z Dunkierki do Dover :]

W Anglii jest około 2 milionów Polaków, a oni nawet nie potrafią poprosić któregoś z nich, aby poprawnie napisać dwa słowa po polsku…
Takich tabliczek na promie są setki niemal co chwilę wiszą na ścianie – uśmialiśmy się nieziemsko i doszliśmy do jednego wniosku:
“Ale głupi Ci Anglicy” :]
Miejsce: “Nasza Przychodnia” w Częstochowie, ul. Wolności 46
Cel: pracownicze badania okresowe
Czas: 07:00 – 08:40
Służba zdrowia w Polsce. lekarze zarabiający 1 000 zł, pielęgniarki 800 zł. Kafelki odpadające od ścian, polscy lekarze leczący w Anglii, strajki – ot szara rzeczywistość. Każdy wie jak długo się czeka w kolejce do lekarza rodzinnego (bo hipochondryczne babcie okupują stale poczekalnie), każdy wie, że żeby iść do specjalisty to oprócz skierowania trzeba też się przygotować do czekania na termin i nie umrzeć przed wizytą…
Ale w niektórych ośrodkach zdrowia to nie systemowe zasady są złe – po prostu zła jest organizacja pracy…
Wchodzę ze skierowaniem na badania do przychodni. Pokój z rejestracją, 10 minut czekania. Wchodzę – “Dzień dobry”, proszę skierowanie, siadam. Jakaś pani wypisuje kartę: adres, wiek, miejsce pracy itp. A potem wywiad. Zastanawiam się dlaczego nie zostałem zmierzony i zważony choć w pokoju stała waga z miarką – ale nie, po co, przecież można zapytać. Wzrost? Waga? Wpisujemy bez sprawdzenia, bo po co, szkoda czasu…
Dobra mam już kartę idę do labolatorium (OB, morfologia). Inny pokój, 15 minut czekania. Oddałem pojemniczek z wiadomą zawarością, miła pani pobrała bezboleśnie krew (chociaż dobrze, że personel z labu fachowy – czasem się zdarza, że po pobraniu krwi masz siniaka, albo 10 dziurek bo się pani wkłuć nie może…). No to krew pobrana – teraz do lekarza.
Trzeci pokój. 15 minut czekania. Wchodzę – pan doktor mi zbadał ciśnienie (120/80), osłuchał, zapytał się jaką mam wadę wzroku (bo po co badać, przecież ta planasza do badania na ścianie do ozdoba..) i wypad.
Po wyniki i zaświadczenie proszę jutro po 11:00…
Latanie po całej przychodni od pokoju do pokoju, badanie “na niby”, dla picu, czekanie w 3 kolejkach… W wielu przychodniach robiłem takie badania okresowe i szczerze mówiąc ta jest najgorsza. W innych przeprowadzano ze mną wywiad medyczny – tutaj zapytano się tylko czy palę papierosy… Gdzieś indziej badano mi wzrok, stawałem na wagę, nawet raz mnie wysłali do okulisty… Tutaj tylko wypełnić szybko papierki, żeby mieć pacjenta z głowy. Koszmar…
A ponieważ teraz można wybrać sobie samemu przychodnię, do której człowiek chodzi w razie potrzeby to ja tę przychodnię szczerze odradzam..
Serdecznie pozdrawiam :]
Wiedźmin. Najbardziej oczekiwana gra roku. W Polsce, w Europie, na świecie. Kilka lat pracy, 20 milionów zainwestowanych złotówek, 35 000 sprzedanych w Polsce kopii w ciągu tygodnia od premiery. Za granicami kraju zbiera pochlebne oceny, chwali się system walki, system wyborów, grafikę i klimat.
I ja uległem manii Wiedźmina tym bardziej, że półkę moją zdobi większość wydanych RPGów od Fallouta,
przez Baldursy, aż do Gothica 3. Jakoś od zawsze ten gatunek elektronicznej rozrywki pasował mi najbardziej. Świat magii i miecza pozwala na totalne oderwanie się od rzeczywistości i jest po prostu świetną rozrywką. A zatem i ja opiszę Wiedźmina okiem doświadczonego maniaka RPGów ;)
Co w zestawie? Kupiłem Wiedźminka w MediaM za 80 orenów… eee… złotych polskich ;) W skład Edycji specjalnej wchodzi:
- brązowe opakowanie
- DVD z grą
- DVD z materiałami dodatkowymi (wywiady z twórcami, także z Tomkiem Bagińskim, filmiki z gry, intro etc.)
- CD z muzyką z gry
- Instrukcja
- Poradnik (solucja – jak przejść grę krok po kroku, wykonując wszystkie zadania)
- Opowiadanie Andrzeja Sapkowskiego “Wiedźmin” czyli jak Geralt odczarował Adde zamienioną w strzygę
- Mapa świata gry
- Bogato ilustrowany “Bestiariusz” – album na kredowym papierze, opisujący większość potworów występujących w grze, opis tworzenia potworów, niuanse grafiki. Na okładce szeroki uśmiech strzygi :]
czytaj dalszą część wpisu »