Pin It

A więc masz problem ze swoim komputerem? Tak, dobrze trafiłeś, troszkę znam się na tym i wiem coś niecoś o komputerach. A czy rozwiążę Twój problem?
Na pewno spróbuję. Jesteś moim przyjacielem i cieszę się, że mogę pomóc. Mam pewne doświadczenie i naprawdę chętnie pomogę. Wiem, że na pewno zrobiłbyś to samo dla mnie. Już niedługo zwrócę się do Ciebie po darmową poradę prawną albo finansową. A także jeśli mój samochód nie będzie chciał zapalić.

Mimo to jest tutaj kilka rad, które nam obu ułatwią przejście przez to wszystko:
1. Prawdopodobnie nie znam rozwiązania od razu, więc proszę, nie denerwuj się, jeśli akurat będziemy na mieście a ja, nie powiem Ci o co chodzi. Może Cię to zaskoczy, ale raczej na pewno pierwszym co zrobię będzie przeszukanie Google. Ja po prostu posiadam odpowiednią wiedzę, aby podążać za wskazówkami z Google.

2. Mówiąc o Google, naprawdę docenię, jeśli przed zadaniem mi pytania spróbujesz sam znaleźć odpowiedź. Dostaję dużo pytań dotyczących komputerów i jest to co bądź denerwujące, jeśli odpowiedź na Twoje znajduje się na pierwszej stronie w wynikach Google. Nie, nie każę Ci poświęcać całego dnia, ale spróbuj chociaż przez pięć minut. Może akurat znajdziesz odpowiedź i zaoszczędzisz trochę czasu nam obu. Przy okazji może nauczysz się jakiejś innej ciekawej rzeczy.

3. Jeśli Google nie rozwiązuje Twojego problemu to wal do mnie. Tylko pamiętaj, że jest właściwie niemożliwym zdiagnozowanie większości problemów przez telefon. Wiem, że czujesz, że opisałeś swój problem odpowiednio, jednak dość trudno jest zrobić to zrozumiale dla innych.

4. Jeśli wpadnę popracować nad Twoim komputerem, to naprawdę nie musisz rozmawiać ze mną przez cały czas. Wiem, że starasz się być uprzejmy, ale Twój problem jest pewnie dość skomplikowany i będę musiał się skoncentrować. Raczej na pewno nie natrafiłem jeszcze na coś takiego i nie jest to usterka, którą rozwiązuję codziennie. Będę musiał trochę poczytać o tym wszystkim, a moja koncentracja spada do zera, jeśli zaczynasz opowiadać o Twoim weekendzie.

5. Za to nie będę miał nic przeciwko, jeśli zaproponujesz coś do picia albo jakąś kanapkę. ;)

6. Bądź realistą jeśli chodzi o czas. To nie są filmy – nie będę stukał w klawisze w ekspresowym tempie i nie naprawię wszystkiego w pół minuty! Muszę wykombinować co jest problemem i spróbować go rozwiązać. To może zając z godzinę, więc proszę, nie zapraszaj mnie jeśli za pietnaście minut masz wyskoczyć do kina.

7. Przestań w kółko mnie przepraszać, jeśli będzie mi to zajmować więcej czasu niż się spodziewałeś. Doceniam Twoją troskę, ale ona niestety nie pomaga. Po pierwsze, mniej więcej wiem ile czasu sobie zarezerwować, a po drugie pewnie już się zaangażowałem, a nie znoszę zostawiać problemów bez rozwiązania. Dam Ci znać kiedy uznam, że nie potrafię pomóc, ale do tego czasu pozwól mi ocenić, czy zrobiłem dosyć.

8. Z drugiej strony pamiętaj, że dla mnie doba ma też tylko dwadzieścia cztery godziny. Jeśli powiem, że nie mogę tego naprawić w rozsądnym czasie, to nie obwiniaj mnie. Jeśli powiem, że zajmie to kilka godzin, to wiesz co – mam pewnie już zaplanowane jak spędzę najbliższe popołudnia i wieczory. Są ludzie, którzy zawodowo zajmują się rozwiązywaniem takich złożonych problemów, ale ja nie jestem jednym z nich.

9. Jeśli nie potrafię rozprawić się z Twoim problemem, to komentarze typu “Myślałem, że znasz się na komputerach” na pewno nie pomogą. Znam się na tym, z czego ja korzystam – większości narzędzia programistyczne dla systemu Windows, a nie Linux. Oprogramowania jest naprawdę dużo, a w szczegółach znam tylko jego niewielki procent.

10. Inny mało pomocny komentarz – “Myślałem, że studiujesz informatykę”. Informatyka nie jest o naprawianiu komputerów. Ma więcej wspólnego z matematyką, niż z pomocą techniczną.

11. Ostatnie i najważniejsze – przestań ciągle budować zamki na piasku. Jeśli już rozwiążę Twój problem, to posłuchaj moich rad, jak uniknąć go w przyszłości. Nic nie jest bardziej denerwujące niż naprawiać w kółko to samo. A szczególnie jeśli można tego łatwo uniknąć. Cieszę się, że mogę pomóc, ale altruizm ma też swoje granice.

12. I jeszcze jedno – osobiście nie biorę pieniędzy od znajomych i przyjaciół. Uporczywe wciskanie złotówek nie odbieram najlepiej. Zaproś mnie lepiej na piwo – kufelek w miłym towarzystwie jest dla mnie dużo bardziej cenny niż bilety Narodowego Banku Polskiego ;)

Brzmi rozsądnie, czyż nie? Świetnie, to w czym problem?

Tekst jest luźnym tłumaczeniem An Open Letter to Anyone Asking Me For Computer Help
Autor: Ben Brinckerhoff
Przetłumaczył: Igor Kupczyński, puszczyk@gmail.com
Punkt 12 dopisałem sam.