Pin It

Tak się zastanawiałem co by tu skomentować z dzisiejszych wydarzeń, bo przecież tyle się dziś wydarzyło…
Fiasko ekstradycji Mazura? Wypowiedzi Pierwszego Mulata RP rodem z wiejskich płotów? A może o tym, że ustawa o grach hazardowych to gniot niezgodny z konstytucją? O promocji p. Kryżego przez ministra sprawiedliwości? O ultimatów premiera skierowanym do „przystawek”? O „królewskim” Dudku? Albo o tym jak zmokłem wracając do domu?
Ale nieeeee… :] Znalazłem coś lepszego ;)

W sejmowym slangu znani politycy funkcjonują pod pseudonimami Ramzes, Podczaszy, Bulterier, czy Wielka bądź Mała Kaczka – pisze „Rzeczpospolita”. Przezwiska do niektórych przylgnęły jak drugie nazwisko.
Janusz Maksymiuk, który ostatnio często pojawia się w towarzystwie posłanki Sandry Lewandowskiej, pewnego razu był w Sejmie sam.
– Ramzes, gdzie twoja Kleopatra – wykrzyknął na ten widok Krzysztof Filipek i zafundował tym samym adresatowi pytania nową ksywkę.
Mikroświat polskiej polityki – pisze „Rzeczpospolita” – składa się m.in. z „Wielkiej” i „Małej Kaczki”, czyli premiera i prezydenta, „Krwawego Ludwika” bądź „Żelaznego Lutka” jak określa się Ludwika Dorna, Edgara lub „Gosia” czyli wicepremiera Przemysława Gosiewskiego, „Bulteriera”, którym to mianem cieszy się Jacek Kurski (zwany też „Kurą”) i całych zastępów nazwiskowych, wśród których „Łyżew” – to Łyżwiński, a „Kucht” – Kuchciński.
Poseł PO Mirosław Drzewiecki, ze względu na zamiłowanie do trunków zwany jest „Podczaszym”, Hanna Gronkiewicz-Waltz – to „Bufetowa”, zaś minister kultury Kazimierz M. Ujazdowski – „Budyń”, którą to ksywkę – gdy się doktoryzował – zmodyfikowano na „Doktor Oetker”.
Młodzież nie przepada za aktualnym ministrem edukacji. Negatywnie naznaczone przez nią imię Zenek zastąpiło więc imię Roman i teraz mówi się „nie bądź taki Roman”, czyli nie rób obciachu.
(…)

Źródło: http://www.tvn24.pl/0,1515020,0,6,wiadomosc.html

Ramzes rządzi :] Co do kaczek to już się znudziło – określenie „kaczory” funkcjonuje niemal powszechnie i nie robi już żadnego wrażenia. Co ciekawe pasuje też do opozycyjnego lidera PO p. Tuska i pewnie używane będzie gdy ten dojdzie do władzy (jeśli dojedzie, oczywiście).
O ministrze edukacji pośród pospólstwa (czyli zwykłych obywateli, takich jak ja ;) ) krążą ksywki typu „koński ryj” (przyznaję – brzydkie), „nasza szkapa” czy „Frankenstein”.
O panu Ziobo – „ostatni sprawiedliwy”, „Chuck” czy też „Szeryf”
Pani min. Fotyga zaś ma indiańskie imię „Nic-Nie-Muszę-Wyjaśniać”
A p. Gosiewski to światowy „Mr. Platform”
O p. Lepperze krązą różne określenia: „Mulat”, „Opalony” czy też krótkie i pejoratywne „Buc”…

Jakieś inne propozycje? :]
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :]