Pin It

Rok sukcesów w godzinnym skrócie, czyli podsumowanie 365 dni rządu Jarosława Kaczyńskiego. Spadło bezrobocie, emeryci dostali podwyżki, rodzice – becikowe, Polska z „brzydkiej” stała się „piękną panną”, a ze szkół jednak nie zniknie Gombrowicz – wymieniał sukcesy swojego gabinetu premier.

Źródło: http://www.tvn24.pl/-1,1514943,wiadomosc.html
Ach jak cudownie i wspaniale żyje się obywatelom IV RP pod światłymi rządami braci i PiSu…
Kaczygród jest rajem na tym ziemskim padole, a wszystko to zawdzięczamy geniuszowi połączonej burzy mózgów PiS, która prowadzi nas ku świetlanej przyszłości. Czyż może być lepiej?

A może to pasmo niekończących się sukcesów jest tylko wymysłem chorej wyobraźni Szanownego Pana Premiera tudzież jego przydupasów? Może ta piękna, kwiecista propaganda medialna to tylko słowa – puste, głuche i powodujące jedynie uczucie złości gdy się je słyszy.
Słuchałem wystąpienia premiera z niekłamaną przyjem,nością – oto Prezes Rady Ministrów naszego pięknego kraju w moich oczach pozbył się resztek godności, honoru i stał się kolejną postacią, której mam ochotę krzyknąć – „skończ pierdolić farmazony, pakuj się i wypad!”. Bo to co usłyszałem z ust jego to sterta bzdur, ładnie ubranych w słowa…

Mamy znakomitą sytuację gospodarczą, najlepszą w czasie całego 18-lecia, od 1989 roku

No proszę – 365 dni rządów i taka cudowna sytuacja gospodarcza. To wszystko zasługa PiSu – cudotwórcy ekonomiczni, guru gospodarki. Mam dla Was pomysł – skoro macie cudowny sposób, aby w ciągu 1 roku pobudzić gospodarkę i zmienić ją nie do poznania to jest sporo innych krajów gdzie się przydacie – Zimbabwe, Sajgon… Dziewicze tereny gdzie gospodarka tylko czeka na cudotwórców. A w Polsce zostawcie ją w spokoju. Dla gospodarki nie robicie nic. Nadal koszty pracy są olbrzymie. Nadal nie wiem czy moją emeryturę będzie wypłacał zadłużony ZUS, bo przecież może go nie być wcale. Nadal niemal połowę mojej pensji pożera państwo. Ba, żeby jeszcze coś z tego było…

Ilość miejsc pracy zwiększyła się o 4,6 proc. w ciągu roku. Jeszcze rok, dwa takiego wzrostu i w Polsce nie będzie śladu jakiegokolwiek bezrobocia

No cudownie – będziemy jedynym krajem na świecie z 0% bezrobociem! Ale PiS ma ambicje – nie usiądzie na laurach i będzie dążył do tego żeby bezrobocie w Polsce osiągnęło pułap -10%!

Do kolejnych osiągnięć swojego rządu premier zaliczył „wszystkie deficyty”, które są pod kontrolą, bardzo dobrą sytuację budżetową, przygotowaną reformę finansów publicznych i korzystną sytuację w handlu zagranicznym.

W budżecie pieniążków tyle, że aż nie wiadomo na co wydać nadmiar finansów. Reformy finansów publicznych nie ma jeszcze w parlamencie (1 czytanie odbędzie się po wakacjach), a sytuacja w handlu między kontrahentami krajowymi i zagranicznymi to z pewnością nie zasługa PiSu tylko ludzi, którzy tym handlem się zajmują… Ale przecież każdu plus można przypisać sobie, prawda?

Wszystko wskazuje na to, że plan budowania 4,5 tys. km autostrad do 2015 r. jest już w istocie gotowy

Fantastycznie – mamy gotowe plany! A jakie są fakty? Koleiny na drodze Warszawa – Katowice w okolicach Częstochowy są takie, że jak się w nie wjedzie to ma się wrażenie, że się porusza po szynach. Dziury na newralgicznych skrzyżowaniach w Częstochowie są takie, że samochody przejeżdżają przez ronda z prędkością 5 km na godzinę. Dziura na dziurze, dziurą pogania. Jak Pan Premier nie wierzy to proszę się zapytać Prezydenta Częstochowy p. Wronę, który wpadł w dziurę i rozwalił służbowy samochód…

Sukcesów jest, zdaniem premiera, dużo więcej szczególnie „w dziedzinie budowy IV RP”. Emerytom przywrócono coroczną podwyżkę, a rodzicom wypłacane jest tzw. becikowe.

Cudownie – moja babcia dostała podwyżkę w wysokości 20 zł. Teraz ma całe 700 zł. Po tylu latach pracy… Za to ZUS w częstochowie ma piękną nową siedzibę. Wstyd i hipokryzja.
Becikowe – cały 1 000 zł! Pan Premier nie wie ile kosztuje utrzymanie dziecka. I nie wie, że ten tysiąc złotych to kropla, malutka kropelka w morzu potrzeb. Więc naprawdę nie ma się czym chwalić…

W 2007 roku wzrost wydatków państwa na służbę zdrowia wyniesie prawdopodobnie 8 mld zł, podobny wzrost będzie w roku przyszłym. Otrzemy się albo przekroczymy 5 proc. PKB

Liczby, liczby… A jakie są fakty? Gdy z kontuzją kręgosłupa udałem się do poradni chirurgicznej czekałem na badanie 6 godzin, siedząc na podłodze. Ludzie z połamanymi nogami leżeli na podłodze bo nie było wystarczającej ilości krzeseł. W ciągu tego czasu przewinęło się tam mrowie ludzi – by 1 lekarz i 1 pielęgniarka… A działo się to przed strajkiem środowiska medycznego. Swoją drogą popieram całkowicie ich żądania bo to skandal żeby ludzie ratujący życie innym zarabiali grosze. Podobnie jak policjanci, strażacy i wszyscy Ci, którzy ratują i sami narażają się na utratę zdrowia i życia.

Mamy podniesienie płacy minimalnej i w 2008 r. będzie kolejne do poziomu postulowanego jako pierwszy etap przez związki zawodowe, czyli powyżej 40 proc. płacy przeciętnej

Płaca minimalna wzrosła o 50 zł. Brutto. A to czy w 2008 roku będzie rosła dalej to na miejscu Premiera bym tak nie obiecywał. Bo to tylko plan. A obiecanek już słyszałem z ust braci i PiSowców tyle, że nie uwierzę już w ani jedną.

Zanim objęliśmy rządy system był w stanie przedprzygotowawczym – wyrzucał poprzednikom zapewniając, że „wielka pula środków będzie przyjęta i będzie służyła rozwojowi”. – Mamy stan, którego należałoby sobie życzyć przez lata kolejne – stwierdził.

Coś mi się wydaje, że gdyby rząd zawalił wykorzystanie pieniędzy podarowanych przez UE to już by nie była nieudolność tylko zwykły debilizm. Chwała za to, że ktoś nam pomaga…

– Zrezygnowaliśmy z polityki zagranicznej, którą prof. Władysław Bartoszewski nazwał „polityką brzydkiej panny”, a zaczęliśmy prowadzić politykę panny urodziwej – chwalił premier podkreślając że polityka zagraniczna to bardzo ważny element budowy IV RP.

Polska mocarstwem Europy. Ale tylko w snach pana Premiera… To nic, że stosunki z Niemcami są najgorsze od wielu lat. To nic, że Rosja będzie się dozbrajać i „uszczelniać” granicę z Polską. To nic, że nawet w Korei śmiali się z Polski. To nic, że nie mamy ambasadorów choćby w Lizbonie. To nic, że min. Fotyga robi co chce i nie musi nic nikomu wyjaśniać. O szczycie UE, antysemityźmie itp. nawet nie warto wspominać. Bo przecież „urodziwi” jesteśmy. Panie premierze – urodziwe i najpiękniejsze na świecie to są polskie kobiety, a nie polityka zagraniczna obecnego rządu.

Chcemy, żeby grzeczni, kulturalni uczniowie czuli się w szkole spokojnie

A cała reszta – wypierdalać do OHPów albo równać teren pod te nowe autostrady. Jeśli jakiś młody człowiek ma swoje, lub co gorsza inne zdanie to jest be – trzeba go skierować do nowych „ośrodków wychowawczych” bo przecież Ci grzeczni chcą mieć spokój. Nie daj Bóg żeby jakiś uczeń/uczennica byli „homo”… Swoją drogą ostatnio byłem w jednym z liceów – na przerwie mimochodem usłyszałem rozmowę o premierze Giertychu i jego pomysłach i sposobie myślenia. Fajną mu ksywkę wymyślili: „koński ryj”. Cóż bronić go nie będę co więcej polecałbym oddać ministra edukacji pod opiekę psychiatrów bo twierdzenie, że Gombrowicz promuje pederastię nie jest oznaką normalności…
I co jeszcze?
Lustracja – będzie kontynuowana. Po raz kolejny teczki będą furgotać na wietrze dawnej epopki. A mnie osobiście gówno obchodzi kto był agentem i na kogo donosił. Bóg ich osądzi. Obchodzi mnie przyszłość moich dzieci, a nie polityczne zagrywki papierkami z teczek.
Wieś i rolnictwo – rząd ma „tysiące pomysłów” jak poprawić byt poslkiej wsi. Tyle tylko, że jak do tej pory wszystko co polepsza życie na wsiach płynie z UE. A ja pomysłów mam 10 000 – mogę zostać premierem?
Koalicja? Przystawki na szczęście odejdą we władczy niebyt. Eksperyment się nie udał.
I tak dalej… I tym podobne… Słowa, słowa, słowa…
365 dni i co?
Moim zdaniem dno – i jako rząd, i jako człowiek.
Mam nadzieję, że wybory odbędą się najszybciej jak to możliwe i że tym razem Polacy nie popełnią ponownie błędu, oddając kraj pod władanie kaczek.

P.S. Więcej rządowej propagandy sukcesu możecie poczytać ściągając 365 dni Jarosława Kaczyńskiego – oficjalna rządowa broszura
P.S.2 Fanatycznych zwolenników PiSu upraszam o powstrzymanie się – dyskusja tak, fanatyzm nie.

A wszystkim życzę nieco ochłody – w polityce i w pogodzie :] Serdecznie pozdrawiam :]

P.S.3
kwa
Autor: breezy